poniedziałek, 17 stycznia 2011

Fur

Futro hitem tegorocznej zimy! W sklepach, aż się roi od miłych w dotyku futerek. Możemy je znaleźć dosłownie na każdym skrawku odzieży. Jednym słowem zawładnęły nad całą  kolekcją. Najbardziej do gustu przypadły mi kamizelki(  najlepsza jest ta  poniżej). A Was, która część garderoby najbardziej urzekła?





fur

Arleta.
Hej :-). W związku z tym, że mamy okres karnawałowy w wyniku czego wiele z Nas wybiera się na rożnego typu zabawy postanowiłam stworzyć dla Was trzy zestawy:

bez tytułupartyy











nudee























I co jak Wam się podobają, w którym byście się pokazały? Czekam na Waszą opinię :-).





Arleta

niedziela, 16 stycznia 2011

zawszee młoda

Wczoraj oglądałam bardzo fajny film na FilmBox-ie pt. " Rodzina Innocente". Dzisiaj leciała jego druga część. Sam film  jest świetny, jest to kanadyjska produkcja telewizyjna z gwiazdami kina włoskiego. Nie będę tu streszczać  filmu, lecz chciałabym napisać o obsadzie filmu. Główną bohaterką jest  Teresa Innocente, którą gra SOPHIA LOREN.Każdy przyzna, że jest  przepiękną kobietą. Wiedziałam, że nie zalicza się do grona 18, lecz nie zdawałam sobie sprawy, że aktualnie ma  77lat. Gdy film był nagrywany miała 70. Nigdy w życiu nie powiedziałabym (oglądając ten film) że stuknęła jej 70. Wygląda tam o wiele młodziej. Tak, tak, wiem, że makijaż czyni cuda ale nie, aż takie. Oto jej kilka zdjęć:



 Na zdjęciu od prawej Sophia ma 75lat. Wydaję mi się, że każda kobieta chciałaby wyglądać tak dobrze w wieku Sophii Loren. Czego Wam i sobie życzę!



Drugą ważną bohaterką jest Cristina Innocente w jej rolę wcieliła się piękna Sabrina Ferilli. Aktualnie ma ona 47 lat,  także nie wygląda na swój wiek. Podczas oglądania tego filmu przypominała mi trochę Kim Kardashian :D. Oto kilka jej zdjęć:


Z męskiej strony obsady nikt nie wzbudził mojego entuzjazmu. Pomijając chłopców którzy grali Victoria (w filmie wydarzenia dzieją się w rożnych latach).

Co do filmu hm... mi się podobał. Uważam, że jest wart polecenia :-).

Pozdrawiam Arleta :-*

first

Łaa. To mój pierwszy ale mam nadzieje, że nie ostatni (jak to w moim przypadku bywa) wpis. Na tym blogu będę pisać zapewne o mojej nudnej codzienności :-). Mam nadzieję, że się Wam spodoba to co chcę tu przedstawić. A jeśli nie, to jestem otwarta na krytykę.


Aretha